.: sprzęt

w tym dziale będą się ukazywać informacje o używanym przez nas sprzęcie. zapraszamy do krótkiej lektury...

Kuba | Marcin | Krzysiek


Kuba:

Keilwerth ST-90 [tenor] - to mój obecny sprzęt tenorowy. moim zdaniem jeden z lepszych saksofonów w swojej grupie cenowej, całkiem nieźle stroi, a brzmieniem [szczególnie w dolnych rejestrach] nie odbiega od 'wielkiego poprzednika' [a przynajmniej od mojego egzemplarza...]

Selmer VI [tenor] - mój 1.tenor [własność szkoły muzycznej w Opolu] na pewno miło jest zaczynać na takim sprzęcie [nawet jeśli nie był to najlepszy egzemplarz tego modelu]. o Selmerze VI znawcom tematu wiele pisać nie muszę - dla niezorientowanych: na tym modelu grają najlepsi... niestety musialem ten saksofon oddać po skończeniu szkoły. zmieniłem go na 1. własny instrument, Keilwerth'a ST-90 [opis powyżej]

ustnik Gary Sugal 7 metal [tenor] - mój najnowszy tenorowy nabytek, mało znanej w Europie amerykańskiej firmy [ustnik robiony ręcznie na zamówienie]. odkryłem go w sumie przez przypadek, przy okazji sprzedaży sopranowego Dukoff'a [dostałem ofertę od nabywcy mojego ustnika i po kilku próbach przekonałem się, że jednak istnieje ustnik, który bardziej mi odpowiada od dotychczas niezwyciężonego Link'a]. w porównaniu do Linka Sugal ma jaśniejszą barwę, a przede wszystkim mocniejsze i pełniejsze brzmienie-i choć mam go ledwie kilka miesięcy, czuję, że pozostanie ze mną na dłużej...

ustnik Otto Link 7* metal [tenor] - ustnik, którego używałem przez ostatnich kilka dobrych lat. długo nie mogłem znaleźć nic lepszego, ale w końcu mi się udało. ustnik Link'a charakteryzuje sie szerokimi możliwościami brzmieniowymi i dynamicznymi oraz wyrównaną barwą we wszystkich rejestrach - będę go na pewno długo i ciepło wspominał...

stroiki [tenor] - zmiana tenorowego ustnika na nowo zmobilizowala mnie do poszukiwania odpowiedniego modelu stroika, pozwalającego uzyskać satysfakcjonujące mnie brzmienie. ostatnimi czasy pogrywam sobie na stroikach Guardala Michael Brecker 3, często jednak sięgam po Vandoren'y, głównie model Jazz - i muszę przyznać, że w obu konfiguracjach mój tenor uzyskuje całkiem przyjemne brzmienie...


Trevor J. James Revolution 3640GD [sopran] - sprzęt cenowo raczej z niższej półki, ale brzmieniowo [moim-i nie tylko-zdaniem] porównywalny z wieloma droższymi modelami. instrument mam już ponad rok, więc mogę już o nim trochę dobrego powiedzieć. generalnie stosunek ceny do jakości wypada bardzo korzystnie-instrument stroi 'w miarę' [jak każdy sopran], ale jego brzmienie [zwłaszcza wraz z nowym ustnikiem] póki co uważam za całkiem przyjemne

ustnik Gary Sugal ebonit [sopran] - ustnik rodem z USA, ręcznie robiony. po zmianie tenorowego ustnika na metal tej firmy przyszła czas na sopran - nabyłem więc internetowo w USA zrobiony komuś na zamówienie ebonit [nie ma on konkretnego oznaczenia odchylenia czy modelu]. choć jest to ustnik dość 'niestandardowy', ma on całkiem przyzwoite brzmienie [vide: ostatnie nagrania] i póki co nie mam zamiaru go zmieniać.

ustnik Dukoff 7 [sopran] - ustnik ten kupiłem okazjonalnie na allegro-i tam też [równie okazjonalnie] go sprzedałem - jak dla mnie ostatecznie miał on bowiem zbyt jaskrawą barwę. jednakże dzięki nabywcy mojego Dukoff'a poznałem nową markę ustników: Gary Sugal [vide: opis powyżej] - zatem z posiadania Dukoff'a odniosłem ostatecznie wymierne korzyści

stroiki [sopran] - jako że sprawa saxu sopranowego wciąż jest jednak dla mnie dość świeża, póki co gram na sprawdzonych Vandoren'ach [2-2,5] może kiedyś poszukam jakichś innych stroików - ale jak na razie francuskie trzcinki w pełni mi wystarczają...


Marcin:

Kliknij aby powiększyć
ibanez af105f [nt] - gitarę sprowadziłem z USA [w polsce cena importera była zbyt wygórowana]. jest to full-hollow body z jednym przetwornikiem typu humbucker oraz przystawką piezo [moja modyfikacja]. gitara stricte jazzowa, jednak posiada tak szerokie spectrum brzmieniowe, iż nadaje sie zarowno do jazzu tradycyjnego jak i luźniejszych form typu smooth jazz czy soul. mała menzura [w porównaniu do poprzednika firmy epiphone o wiele mniejsza] oraz niska akcja strun wpływają na większa "biegłość" i tempo solowego grania, jednak przy mojej wielkości dłoni potrzebowałem dość długiego okresu, aby się przestawić z poprzednika. na pewno było warto: gitara wygodna, brzmienie głębokie zarówno akustycznie jak i po podłączeniu do wzmacniacza. póki co - jestem zadowolony ;]

Kliknij aby powiększyć

ibanez aej90
[ms] - bardzo fajny model [już dawno nie produkowany] jazzowej gitary alektr-akustycznej. zastosowane w niej materiały oraz konstrukcja pozwoliła uzyskać gitarę o ciemnej, jazzowej barwie. bardzo dobrze sprawdza sie unplugged jako jazzowa gitara akustyczna [tak też głównie ją wykorzystuję]. gitara posiada również jeden humbucker o ciepłym jazzowym brzmieniu. jak na gitarę z niższej półki sprawuje się zaskakująco dobrze [nie wiem, dlaczego już takich modeli nie robią]. jednak, co ibanez - to ibanez ;]

 


epiphone dot [nt] - semi-hollow znanej firmy produkującej dobre jakościowo i stosunkowo tanie instrumenty. gitara nadaje się zarówno do jazzu jak i bluesa, jest bardzo wygodna a zastosowane dwa humbucker'y pozawalają uzyskiwać rozmaite brzmienie. tworzyła dobry tandem wraz z JC-50. została jednak zamieniona na gitarę full hollow body [ze względu na stricte jazzowy charakter zespołu] [opis powyżej].

roland JC-50 - mniejszy brat [50W] z chyba najbardziej popularnej linii jazzowych wzmaczniaczy gitarowych. dziś już nie produkowany, sprzęt z lat 80-tych charakteryzuje się niepowtarzalną stylistyką i dźwiękiem. niesamowicie wiarygodnie odwzorowuje brzmienie gitary oddając jazzową, ciepłą i ciemną barwę, a wbudowany reverb sprężynowy czy efekty chorus/vibrato od lat zachwycają gitarzystów.

fender 212R - wzmacniacz, którego już z nami nie ma. niestety był to tani model zupełnie nienadający się do jazzu [możliwe iż do grania wogóle]. brak jednostajności przy odtwarzaniu dźwięku, szkliste brzmienie i wybijanie losowo wybranych dźwięków oraz kiepskie sterowanie poziomem głośności to jego ewidentne minusy. służył wiernie przez ponad rok, został jednak wymieniony na JC-50 [opis powyżej]

struny i inny osprzęt - jednym z ważniejszych wyborów gitarzysty jest wybór odpowiednich strun, ponieważ to od nich w dużym stopniu zależy brzmienie gitary [nielicząc gitary samej w sobie]. osobiście preferuję struny grube [>0.12], co pozwala łatwiej uzyskiwać ciemny, jazzowy sound. istotne są również techniki szarpania strun, odpowiedniego piórka, etc ale tym się tutaj nie bedziemy zajmować. wracając do strun, to przez dłuższy czas korzystałem z wyśmienitych strun firmy Thomastik-Infield wersja Jazz Swing 0.13, które - jak sama nazwa wskazuje - idealnie nadawały się do swingu i tworzyły świetny zestaw wraz z epiphone dot. wraz ze zmianą instrumentu oraz ze względu na rytmiczno-harmoniczą fukcję gitary w naszym zespole zdecydowałem się przesiąść na LaBella 800M. struny te są pokryte czarna taśmą nylonową [poza 2 najcieńszymi] co wpływa na brzmienie i efekty akustyczne, które są bardzo pożadane, gdy w zespole nie ma perkusji. sprawują się dobrze i narazie nie experymentuję z innymi. do akustycznego ibaneza wsadzam struny Thomastik-Infield z serii George Benson [GB114]. ważną rzeczą jest też odpowiednia konserwacja strun [polecam środek do strun, np. Fast Fret] oraz odpowiednia, stała wilgotność w futerale instrumentu.



Krzysiek:


wiolonczela - jest to instrument niewiadomego pochodzenia. w planach mam jednak zakup elektro-akustycznej wiolonczeli - kto wie, może kiedyś napisze o niej na łamach strony KJB...

shadow SH SC1 - jest to przystawka do wiolonczeli z dwoma sensorami piezo, montowana na podstawku. bardzo dobrze zbiera sygnał z instrumentu. korzystam z niej już od dłużego czasu i muszę powiedzieć, że ani razu mnie nie zawiodła

rockman - to wielce znana i lubiana firma produkująca wysokiej klasy gitary basowe... prawda jest taka, że jest to spełniający swoje zadanie sprzęt [na chwilę obecną głównie gram na wiolonczeli]. myślę, że w przyszłości uda mi się kupić w końcu wymarzony stricte jazzowy bass...

Gallien-Krueger Backline 112 - to combo to mój nowy nabytek. ze wzgledu na wieksza ilosc wyjazdów i coraz częstsze sytuacje, w których sam musze nosić mój wzmacniacz, postanowiłem zmienić 'sędziwego' hartke na coś mniejszego, lżejszego i... jak się okazało znacznie lepszego. sprzęt z wyższej półki, uważam że ta firma jest jedną z najlepszych firm jesli chodzi o piece basowe, zwłaszcza do kontrabasów i wiolonczeli. co prawda nie jest to GK MB 150, ale seria backline tez 'daje rade' ;]. od dnia 26.10.2007 na wszystkich nagraniach z KJB uzywam backline'a. zachęcam do posłuchania i wypowiedzenia się na łamach naszej xięgi!